lokata strukturyzowana |toster |Agencje PR w Internecie
„— Nie, nie miałem dotychczas w niczym powodzenia.
— O, to doskonale! Artysta powinien głodować do sześćdziesiątki. Potem stworzy może parę dobrych obrazów.
— Nonsens! Pan ma niewiele ponad czterdzieści i maluje dobre obrazy!
Weissenbruchowi spodobał się ów „nonsens"; od lat nikt nie miał odwagi odciąć mu się w ten sposób. Jego uznanie wyraziło się w tym, że zaatakował gwałtownie Vin centa.
— Jeśli pan sądzi, że moje obrazy są choć cokolwiek warte, ciśnij pan pędzel i zostań portierem. Dlaczego, jak się panu wydaje, sprzedaję moje obrazy głupiej publiczności Bo są diabła warte. Gdyby były dobre, zachowałbym je dla siebie. Nie, mój drogi, to, co teraz robię, jest dopiero ćwiczeniem. Gdy będę miał lat sześćdziesiąt, zacznę naprawdę malować. Prac, które wówczas wykonam, nie wypuszczę z rąk! A gdy umrę, zabiorę je z sobą do grobu! Żaden prawdziwy malarz nie daje publiczności dzieł naprawdę dobrych. Sprzedaje tylko śmiecie.
De Bock dawał Vincentowi znaki porozumiewawcze z drugiego kąta. Yincent odrzekł zaczepnie
— Minął się pan z powołaniem, Woissenbruch! Powinien pan był zostać krytykiem.
Weissenbruch roześmiał się i zawołał do Mauvea
— Ten pański kuzyn jest o wiele dowcipniejszy, niż wygląda. Ma język w gębie nie od parady.“(6)
Blend a med 3D White |tanie opony |Wakacje
„— Nie, nie miałem dotychczas w niczym powodzenia.
— O, to doskonale! Artysta powinien głodować do sześćdziesiątki. Potem stworzy może parę dobrych obrazów.
— Nonsens! Pan ma niewiele ponad czterdzieści i maluje dobre obrazy!
Weissenbruchowi spodobał się ów „nonsens"; od lat nikt nie miał odwagi odciąć mu się w ten sposób. Jego uznanie wyraziło się w tym, że zaatakował gwałtownie Vin centa.
— Jeśli pan sądzi, że moje obrazy są choć cokolwiek warte, ciśnij pan pędzel i zostań portierem. Dlaczego, jak się panu wydaje, sprzedaję moje obrazy głupiej publiczności Bo są diabła warte. Gdyby były dobre, zachowałbym je dla siebie. Nie, mój drogi, to, co teraz robię, jest dopiero ćwiczeniem. Gdy będę miał lat sześćdziesiąt, zacznę naprawdę malować. Prac, które wówczas wykonam, nie wypuszczę z rąk! A gdy umrę, zabiorę je z sobą do grobu! Żaden prawdziwy malarz nie daje publiczności dzieł naprawdę dobrych. Sprzedaje tylko śmiecie.
De Bock dawał Vincentowi znaki porozumiewawcze z drugiego kąta. Yincent odrzekł zaczepnie
— Minął się pan z powołaniem, Woissenbruch! Powinien pan był zostać krytykiem.
Weissenbruch roześmiał się i zawołał do Mauvea
— Ten pański kuzyn jest o wiele dowcipniejszy, niż wygląda. Ma język w gębie nie od parady.“(6)
<<<< Teraz ukazywała się
| - później po wojnie to uczucie >>>>
Blend a med 3D White |tanie opony |Wakacje